Wystawa Na pozór silna, a w środku ledwo się trzyma to zestaw prac polskich artystek, performanse będący aktem sprzeciwu ku ukazywaniu w internecie wizerunku „opartego wyłącznie na sile i sukcesie”

Ich prace zostały stworzone z chęci zbudowania nowego świata, wirtualnej rzeczywistości przekraczającej granice geograficzne, struktury ucisku i hierarchie władzy.Dzisiejszy internet nie jest już tym, czym był kiedyś. Rosnąca fala faszyzmu i nacjonalizmu, kryzys uchodźczy, epidemia cyberprzemocy, zwrot anty-feministyczny – to wszystko ma swoje źródła w dużej mierze właśnie w Internecie, który z utopijnego medium, służącego swobodnej wymianie myśli, stał się rynkiem dla wielkich korporacji oraz grup szerzących nienawiść. To wszystko sprawiło, że musiałyśmy pożegnać się z niewinnym zachwytem nad możliwościami internetu.
Te możliwości jednak nadal istnieją, a dziewczyny przechwytują je i wykorzystują do opowiadania historii wcześniej nieobecnych. Stawiają się w roli głównych bohaterek. Same wymyślają język, którym siebie opowiadają. Tworzą przeciwwagę dla hierarchicznie zarządzanych formatów medialnych, takich jak seriale czy gazety. Wystawa skupia się na przypadkach, w których kobiety przejmują kontrolę nad sposobami, w jakie są reprezentowane w mediach i w sztuce oraz zyskują możliwość pokazania własnej, odmiennej perspektywy.

Wielokrotnie stawiamy sobie nierealistyczne cele, marzymy o życiu, które nie istnieje. W naszym mniemaniu, jednak istnieje.. przecież widzimy je codziennie u naszych znajomych na insta, Facebooku. Wiecznie piękne, uśmiechnięte twarze, konsekwentni w postanowieniach – dietach, siłowni. Wydaje nam się, że ich nie dotyka szarość dnia. Media społecznościowe i coachowie mówią o motywacji, sile, zamiataniu problemów pod dywan – ładnie udekorowany dywan.

W ostatnich latach coraz widoczniejszy staje się bunt społeczeństwa, przeciwko wyidealizowanym prezentacjom. Potrzebujemy, pragniemy poruszać tematy głębsze i nabierać siły by się z nimi mierzyć. Leczyć siebie, konfrontować się z tym co niewygodne i trudne, nie wypierać czy omamiać się i żyć w iluzji. Z ogromną nadzieja oglądam inicjatywy, prace osób ukazujących złożoność świata, życia, jednostki. W ten sposób możemy rozpocząć walkę z rozszczepiennym postrzeganiem świata, a co za tym idzie dojrzeć i zaakceptować jego złożoność oraz różne odcienie. Mówiąc, dopuszczając do świadomości trudniejsze, ciemniejsze elementy wcale nie przekreślamy, niszczymy tych jasnych. Świat stanowi zbiór rzeczy dobrych i złych, trudnych i łatwych. Nie bójmy się pokazywać prawdy, lecz pamiętajmy by nie wpaść w drugi biegun.