Stowarzyszenie Forget Me Not wspierające kobiety po przemocy zorganizowało niezwykle poruszający pokaz „mody” z okazji dnia kobiet w Warszawskim barze Studio.

W pokazie wezmą udział osoby po gwałcie w ubraniach, w których były zgwałcone. Chciałybyśmy, żeby tego dnia wzrok wszystkich był zwrócony na nie. Co piąta kobieta w Polsce doświadczyła gwałtu lub próby gwałtu – nie chcą już dłużej się ukrywać i wstydzić. Nie chcą słyszeć, że „same się o to prosiły”. Za gwałt nie jest odpowiedzialny strój. O gwałcie nie decyduje też reakcja ani dalsze życie ofiary. Po gwałcie osoby bywają radosne, piękne, chcą czuć się glamour i podziwiane – i właśnie takie będą na pokazie. Bo gwałt to doświadczenie, nie łatka ani stygma do końca życia. Idące w pokazie kobiety od rana będą malowane i czesane przez profesjonalistki. Na miejscu będzie psycholog. Zapraszamy celebrytki i celebrytów, postawimy ściankę, na której będą wypisane nasze historie. Wszystko w stylistyce pokazu mody. Kobiety po gwałcie chcą być widoczne.

Nie chcą być uciszane. Nie chcą, by mówić za nie. Wychodzą na scenę.

 

Przemoc seksualna dopada kobiety najczęściej w ich bezpiecznym zaciszu domowym, według badań sprawcami zwykle są osoby bliskie lub partnerzy. W profilaktyce przeciwdziałania powinniśmy wyjść z przestarzałego modelu postrzegania gwałtu jako tego mającego miejsce w ciemnym zaułku z zamaskowanym sprawcą. Manipulacja, długotrwałe wyniszczanie emocjonalne, wprowadzanie w zależność to najbardziej niebezpieczne narzędzia wspierające gwałt.

Dziewczyny biorące udział w „pokazie mody” poddają pod refleksję nieadekwatne przekonania o ubiorze zapraszającym do gwałtu. Czy dziecko w swojej pluszowej piżamie, zaprasza do gwałtu? Czy ubrana w letnią sukienkę dziewczyna prowokuje? Analizowanie, ocenianie ofiary prowadzi do znoszenia odpowiedzialności, która leży po stronie sprawcy. To on dokonał wyboru, nikt go nie zmuszał.

Uczymy nasze dzieci, że podejmując różnego rodzaju decyzję musimy ponosić za nie konsekwencję, dlaczego więc jako dorośli ludzie mamy nie ponosić konsekwencji prawnych, emocjonalnych, społecznych za krzywdzenie drugiego człowieka?

Pokazaliśmy wszyscy, że bez względu na płeć, orientację seksualną, wyznania czy poglądy potrafimy dokonać czegoś wspaniałego razem po prostu się wspierając.
Było wzruszenie, poruszenie, złość, smutek, zwątpienie, radość, gniew, ekscytacja, troska, lęk, obawy, stres, wstyd, odwaga… My wszyscy – osoby ze Stowarzyszeniem Forget Me Not, ci którzy przyszli nas zobaczyć, usłyszeć jak i ci, którzy wspierali nas mentalnie – zrobiliśmy to! Wygraliśmy bitwę z kulturą gwałtu! Jesteśmy rewolucją! – artystka, członkini stowarzyszenia Daria Grzegorska

 

Wczorajsze wydarzenie to przykład tego jak odważne, gotowe na kolejną krytykę kobiety stają naprzeciw społeczeństwu mówiąc o swojej sile mimo krzywdy – sile dla innych pokrzywdzonych kobiet, które potrzebują rewolucji. Niezwykle wzruszającym momentem pokazu była wypowiedź organizatorki Pauliny, która zwraca uwagę na pasmo bólu ciągnące się daleko po akcie przemocy. Przymus „rozchylania nóg by udowodnić, że doszło do gwałtu” oraz „pytanie, które nigdy nie powinno paść – czyli w co byłaś ubrana?”.

 

Osoby szukające wsparcia zapraszam do Stowarzyszenia Forget Me Not, które jak widać działa, zmienia, wspiera!