Agresja stanowi przejaw bezsilności i słabości, niezdolności kontrolowania własnych impulsów. Realizowana w rodzicielstwie ukazuje bezradność rodzica, którą pragnie przysłonić władzą wyrażoną w przemocy.

W serii dużych rysunków przedstawiających dziecięce pupy, rozrysowuje poszczególne etapy zmieniających się śladów po uderzeniach. W przedstawieniu siniaków nie chodzi o wiktymizacje dyscyplinowanych biciem dzieci, ani o stygmatyzację bezdusznych sprawców tych okrucieństw, raczej o pytanie o samą przemoc i jej granice, sięgające z jednej strony przysłowiowego klapsa, z drugiej patologicznych form egzekwowania władzy przemocą. Pokrywają ściany studiami przemocy, artystka dopomina się o widzialność problemu, o którym niechętnie się mówi. Ewa Harabasz – czerwień i fiolet.

Rodzice przekazują dziecku informacje o świecie, wyznaczają granice, wychowanie tym samym stanowi największe wyzwanie rozwojowe. „Klaps” czy to ten mały czy ten pozostawiający ślady to świadectwo naszego zamierania, braku słów, którymi moglibyśmy wyrazić złość czy zakaz. Z braku własnych zasobów podnosimy rękę na drugą osobę, nie umiejąc inaczej się określić. Ranimy innych nie rozwiązaną wewnętrzną psychopatologią.