Burleska czyli żart, parodia zaprawiona erotyzmem istnieje od XVII wieku.
Prowokuje, bywa groteskowa, dosłowna, lecz wciąż niektórzy nie widzą w niej sztuki czy performancu.

Nagość zawsze przyciągała, koncentrowała uwagę, dlatego w sztucę i nie tylko stanowi idealny środek przekazu.
Kobiecą siłą potrafi być seksualność, zaś dobrze wykorzystana pobudza również do myślenia. Wymaga to jednak wzniesienia się ponad pierwsze reakcje pożądania i zobaczenia głębi, subtelności symboli.
Burlesca jak możemy wyczytać w wikipedii to forma teatralna używająca w ograniczonym zakresie muzyki – głównie recitativo i pieśni. Powstała w XVIII wieku jako parodia poważnych tematów, często dzieł operowych lub operetkowych. W formie plebejska, nierzadko wulgarna.
W ujęciu Lady AnnMart to artystyczny striptiz okraszony humorem, ironią i niekiedy krótką fabułą. Jest to forma performatywna, a więc NIE jest techniką tańca. To teatr ciała ubrany w kobiecość z nutą erotyzmu czemu służą różnego rodzaju rekwizyty, scenografia oraz różnorodna muzyka. Nie tylko jazzowa, ale też elektroniczna, poważna, popowa wszystko w zależności od wyobraźni występującej/ występującego. Burleska to CIAŁOPOZYTYWIZM.
To co odróżnia tę sztukę od innych to fakt, że jest przestrzenią dla KAŻDEGO ciała, bez względu na rozmiar, płeć, defekty [nie lubię tak tego nazywać 🙁 ] wizualne – liczy się to aby mieć ciało.

Występy burleskowe to celebracja ciała takiego, którego nie zobaczy się wszędzie. Aktywna i wspierająca publiczność jest częścią występu każdej osoby performującej. Tak też przychodząc na show trzeba pamiętać o tym, że są to występy interaktywne w publicznością dzięki czemu widz czuje się jak w kinie 4D (może zostać obsypany brokatem, pomóc w odpięciu pasa do pończoch czy zdjęciu rękawiczki). To o czym warto jeszcze wspomnieć z mojego punktu widzenia, to fakt że burleska ewoluuje. Pozwalamy sobie w niej na coraz więcej, dodajemy do występów coraz ciekawsze rekwizyty łączymy z elementami cyrkowymi, używaniem głosu, a nawet kabaretem w postaci słowa mówionego. Uważam, że ta świadomość jest ważna, ponieważ myślenie o niej jako tylko o tworze zamkniętym w brokat, pióra i cekiny ogranicza pole odbierania tej sztuki. Wtedy też sam widz nie rozwija się tylko oczekuje stereotypowego występu przez co powstaje pewne zamieszanie co burleską jest, a co nie jest? Kto robił dobrą burleskę, a kto nie? Oczywiście muszę zgodzić się z jedną ważną rzeczą – dobra burleska, ale i nie tylko burleska – dobry występ sceniczny to „JAKOŚĆ”. Natomiast czy będą to wachlarze z piórami czy osoba z telewizorem na głowie, która pragnie swoim występem coś przekazać albo po prostu rozbawić – wciąż jest występem wartym uwagi. Widz z pewnością będzie mieć swoje ulubione występy ze względu na osobisty gust jednak pamiętajmy, że każde show będzie wyjątkowe, ponieważ nie ma dwóch takich samych osób na świecie, tak też każdy performance będzie jedyny w swoim rodzaju.

Dla mnie burleska to przede wszystkim – WOLNOŚĆ… bycie w stu procentach sobą oraz możliwość zrealizowania najbardziej szalonych pomysłów, których nie do końca można by było przemycić w innych formach sztuki ( a wiem co mówię jako muzyk, wokalistka, tancerka i choreograf) Wszystkie te sztuki „poznałam osobiście” i tak jak kocham każdą z osobna tak wiem, że moją ukochaną córką jest właśnie burleska ,w której może się znaleźć wszystko co wymienione powyżej. Jednego razu jestem wielkim złotym cukierkiem, który przemienia się w Beyonce, a innym „Bałwanem” z bajki „Kraina Lodu” bądź też wielką maliną, która sama siebie zjada…..

W swoim zawodzie psychoterapeuty, seksuologa dostrzegam coraz większą potrzebę ludzi do odnajdywania różnorodnych form terapeutycznych w tym, również tych wychodzących poza gabinet terapeutyczny. Ukazuje to jak silny wpływ na naszą psychikę ma obecna rzeczywistość – jej wymogi, pęd, ale i niekiedy przytłaczająca ilość bodźców czy możliwości. Trudno wielu osobom się w tym odnaleźć, a właściwie odnaleźć samych siebie i tego co to znaczy „JA”.

Nie ukrywam też, że burleska potrafi przyjąć formę terapii. Myślę, że tak działa nie tylko na mnie. Wiem, że na pewno ma wpływ na moje uczennice i kursantki, które twierdzą, że zajęcia pomagają im w odkrywaniu piękna swojego ciała, a co za tym idzie w samoakceptacji. Dla mnie to terapia nie tylko od strony psychologicznej, ale również performatywnej. W świecie tak wielkiego przebodźcowania ze strony internetu i telewizji, wizji idealności nie tylko ciał, ale stylu życia – potrzebne są formy aktywności, w których ukazujemy normalność. Wielokrotnie po show podchodziły do mnie kobiety dziękując za występ, ponieważ myślały, że na scenie mogą pokazywać się tylko chude i umięśnione ciała. Nie – mogą być i chude i grube ważne jest to co masz do powiedzenia.

Nasz rozwój psychoseksualny, styl życia jaki proponuje społeczeństwo potrafi w dużym stopniu separować nas od naszego ciała. W swoim gabinecie spotykam wiele osób, które są totalnie odcięte od swojego ciała. Całe JA rozszczepione jest na JA psychiczne i JA cielesne, niekiedy nawet w występuje to w formie JA kontra CIAŁO. W którym szczególnie widać negatywny stosunek emocjonalny do naszego ciała, które przeżywane jest jako niewspółpracująca część nas, a nie całość.

Wynika to często z wychowania, kanonów piękna, ale i pogarszającego się ogólnego stanu zdrowia naszego społeczeństwa, które coraz częściej choruje na różnego rodzaju choroby autoimmunologiczne o których się wiele mówi w zakresie psychosomatyki.

zdj. Martyna Seth Pawłowska

Queen Chaotica niedawno odbyła swój debiut w burslesce jak sama mówi:

O dziwo byłam bardzo spokojna przed samym występem. Aż sama aie tym zdziwiłam 😅 natomiast przez te 19 dni które miałam na zrobienie numeru czułam duże napięcie, stres. Moja największa obawa było to, ze spadnę z krzesła (naprawdę) i to, ze nie zdążę ułożyć numeru. Natomiast o dziwo numer sam się ułożył w mojej głowie, gdy dobrze wsłuchałam się w muzykę 😊.

Natomiast oceniając całość- było to bardzo inspirujące doświadczenie, które dało mi wiele energii do działania i z miła chęcią je wspominam 😊

Burleska jest dla mnie manifestacją wolności. Wolności cielesnej, wolności życiowej i wolności wyboru.
Już od najmłodszych lat zdarzało mi się podejrzeć, czy to występy burleski, czy zdjęcia performerek.
Od dziecka fascynowało mnie ciało, jednak z uwagi na patriarchalny system jaki dziewczynka nie mogłam interesować się swoim ciałem. Na długie lata zapomniałam o burlesce…
Kiedy zaczęłam dojrzewać zaczęła interesować mnie moja kobiecość. W liceum, burleska momentami przejawiała się w moim życiu, jednak nie myślałam o tym na poważnie. Będąc już na studiach natrafiłam na drag show po Marszu Równości we Wrocławiu, po którym czułam się bardzo oczyszczona i zainspirowana.
Następnie natrafiłam na wywiad z jedną z performerek burleski i byłam bardzo wzruszona, gdyż wtedy na dobre do mojego serca wróciła miłość do burleski.
Uwielbiam wykorzystania ciała w sztuce. Od najmłodszych lat kocham zabawę z makijażem i ekscentryczne ubrania… Nadal pragnę odrywać swoje ciało. Pokazywać drogę do akceptacji swojego ciała. Chcę bawić się swoim ciałem.
Burleska jest dla mnie sztuką. Tą sztuką, której nie da się opowiedzieć słowami. Od jakiegoś czasu mam misje przekazania czegoś ważnego światu. I właśnie dlatego dziś rozpoczynam swoją przygodę jako Queen Chaotica…

zdj. Martyna Seth Pawłowska

W burlesce szukam przede wszystkim siebie. Uważam, że każdy z nas ma w sobie różne elementy, różne strony, które nie zawsze ma okazje pokazać. A ja chce pokazać to, czego nie potrafię powiedzieć albo czego nie da powiedzieć się słowami- bo jednak komunikacja słowna, nie jest najlepsza forma komunikacji w mojej opinii. Na drogę burleski pokierował mnie fakt, ze od zawsze interesowało mnie ciało. Wręcz fascynowało. Ale wiadomo, jak to w patriarchacie, jak dziewczynka może, a nawet kobieta może się interesować swoim ciałem?
Poza tym burleska kojarzy mi się z odwagą i kobiecością. To moje definicje tych pojęć. A ekspresja tych dwóch rzeczy to coś czego poszukiwałam i poszukuje w swoim życiu. Pragnę przedstawić to czego nie wyrażę słowami 🙂 jest to min. Mój sposób widzenia świata, relacji, innych ludzi, systemu. Sposób widzenia siebie, moich wartości, moich doświadczeń, moich problemów. W tym wszystkim zależy mi na zostawieniu odrobiny przestrzeni na wolna interpretacje przez widza/widzkę.
Sztuka ukazująca nagość wciąż potrafi być spłycana do ukazywania nagości dla samej nagości. W moim poczuciu nagość wyrażona w sztuce to pragnienie zetknięcia się z wolnością, akceptacją samego siebie w naturalnej formie. Burleska to taniec wolności, nagość to tylko końcowy element, liczy się przedstawiana historia i jej intencja.

zdj. Martyna Seth Pawłowska

Na zdjęciu podziwiać możemy  Pawła Kułagę.
Odkąd pamiętam interesowałem się sztuką nowego cyrku, variete show, burleską.
Jako mężczyzna i tancerz chcę pokazać przędę wszystkim to, że można. Że można być na scenie, i jeśli tylko ma się pomysł na siebie oraz wiedzę jak to zrobić żeby publiczność to kupiła to można przy tym naprawdę świetnie się bawić. Nie pokazał bym czegoś co nie jest przyjemne

 

Od lat funkcjonuje jako tancerz, trener i akrobata powietrzny, ciągle jednak czegoś mi brakowało. Czułem brak sceny, interakcji z widzem i tak właśnie pojawiła się burleska. Znam swoje atuty i okazało się że w sztuce burleski umiem je dobrze wykorzystać.

 

Myślę że są bardzo „taneczne”, nie umiem poruszać się inaczej po świecie niż tańcząc, i to też przemycam na scenę w burlesce. Są też bardzo „zgrabne” o ile przymiotnik ten nie jest zarezerwowany tylko dla kobiet w burlesce. Często słyszę, że mam dużo gracji w ruchu. Dodatkowo bardzo upodobałem sobie też kolor czarny, nie upieram by być księciem ciemności, ale wariacje na temat kolorów to najczęściej jednak wariacje na temat czarnego u mnie.

Kolejną postacią, której nie da się pominąć jest Princess Beatrycze, której wyraźna seksualna, niekiedy dominująca, a na pewno świadoma energia kobieca przyciąga wielu widzów. Występy Beatrycznie nie ograniczają się, jednak do samego jej piękna 🙂

W swoich pokazać używa różnych rekwizytów w tym ognia, który niewątpliwie pobudza widza. Idealnie dobrana muzyka, zaś stanowi idealny dodatek do podkreślenia zdecydowanych, sensualnych czy wprost uwodzicielskich ruchów tancerki. Jej stroje są niczym wyjęte z filmów kostiumowych, niekiedy z mitologicznym zabarwieniem.

Lady AnnMart : Założycielka CaBaReTu, performerka burleski, muzyk i choreograf. Pierwsza performerka burleski w północnej części

Polski. Twórczyni spektaklu teatralnego z burleską pt. „RETRO SHOW Rewia Burleski”(2015), regularnych warsztatów burleski „Woman Lips”(2014), producentka pierwszej w Toruniu a drugiej w kraju sceny burleski o tytule: „Toruńska Scena Burleski”, która odbywa się w klubie „Lizard King Toruń”(2018). Założycielka nieformalnej grupy, toruńskich pasjonatek burleski „The Glitter Cats”. Regularnie występuje oraz szkoli się w kraju i za granicą np. w Paryżu i Londynie gdzie uczyła się m.in burleski. Uczestniczyła w Bohemian Burlesque Festival w Pradze. Zwyciężczyni konkursu „Piosenki przegiętej” Katowice 2019 oraz zwyciężczyni w kategorii „Singing Burlesque” konkursu międzynarodowego „Burslybpicks Solid Gold International 2020”. Uczestniczka telewizyjnych show takich jak: „Must be the music”, „Zostań Gwiazdą” i „Mam talent”. Aktualne działania:

  • #PoznajBurleskę – ogólnopolskie warsztaty burleski w różnych częściach Polski,     
  • „Burlesque Meeting” – cykl spotkań z różnymi osobami perforującymi, które są zapraszane do Torunia w celu rozwoju artystycznego środowiska,

Paweł Kułaga, tancerz, choreograf, performer, aerialista, akrobata, meloman, wielbiciel sztuki nowego cyrku, variete, burleski oraz Nowego Jorku. Specjalizuje się w akrobatyce powietrznej z wykorzystaniem rekwizytów takich jak chusty wertykalne, koło cyrkowe, lina pionowa. Swobodnie również czuje, się na ziemi w technikach tańca współczesnego, jazz, modern, vogue. Profesjonalny pole dancer oraz zawodnik pole sport na zawodach międzynarodowych. Jako tancerz i choreograf miał okazję współpracować ze Szkołą Filmową w Łodzi, Teatrem Studyjnym w Łodzi, Teatrem Jaracza w Łodzi, Opera Podlaską. Swobodnie porusza się na szpilkach, jak również na rękach, wielbiciel ruchu, kontrowersji oraz sztuk wszelakich.

 

Queen Chaotica nowa postać na scenie, której burleska towarzyszyła już znacznie wcześniej. W swoich występach zainspiruje wykorzystaniem strojów, które sama szyje. Potrafi znaleźć niesamowite zastosowanie strojów lumpeksowych, nadając im nowe życie. Inspiracją dla Queen Chaotica jest szeroko rozumiana sztuka, na którą była wrażliwa od najmłodszych lat. 

 

 

 

Princess Beatrycze wschodząca gwiazda burleski z Polski, tancerka i performerka ognia. 
Występuje na terenie całego kraju w swoich egzotycznych inscenizacjach.