Zapraszam do zapoznania się z metaforycznymi pracami KejZi. Artystka stworzyła listę powodów, sytuacji ją frustrujących z którymi obecnie utożsamić może się większość kobiet…

 

Przygotowywałam się do wystawy która jest zatytuowana „Powody sytuacje i frustracje”
Moje przemyślenia zbiegły się w czasie ze strajkiem kobiet, pandemią, pracą na etacie, zdalnym nauczaniem, utratą dziecka, krwotokiem, hospitalizacją.  Utrata dziecka jest czymś, czego nie można komuś wytłumaczyć. Cierpiałam zarówno fizycznie jak i psychicznie. Dziś moja Marysia (bo tak ją nazwałam) miałaby dwa miesiące i pewnie moje życie byłoby zupełnie inne. Nie dane mi było ją urodzić żywą.
Byłam w ciągłym biegu, ale z drugiej strony sama nie chciałam zwolnić, pędząc nie wiadomo gdzie i do czego. A przecież szczęście można znaleźć tak blisko. W naszych bliskich, we wschodzie słońca, w uśmiechu, w małych codziennych rzeczach. Brudne garnki w zlewie czy nie wykąpany pies, nie spowoduje, że ktoś nas przestanie kochać. Dzisiaj już wiem, że jedyne co muszę, to przeżyć życie jako dobry człowiek i te wartości przekazać dzieciom. Życie należy upraszczać i korzystać z niego. Nie dajmy się stłamsić i nie pozwalajmy, aby ktoś za nas decydował i mówił co wypada, a co nie…
Dlatego podarłam Listę przymusów tą napisaną z perspektywy matki, ucznia, żony, kobiety pracującej, katoliczki, szefa, synowej w polskiej małomiasteczkowej rzeczywistości. Moja lista w porównaniu z listami innych kobiet jest trywialna, dlatego powoli, ale skrupulatnie będę cały czas tworzyć w tym temacie. Wiem, że na świecie są kobiety traktowane jak przedmioty. One rzeczywiście czasem nie mają wyboru i muszą. Ja … mogę, bo mam wybór.

 

Choć projekt Katarzyny jest wynikiem jej osobistych przeżyć, idealnie wpisuje się w obecną walkę, frustracje kobiet w Polsce.
Od dziejów kobietom mówi się co mają robić… Tworzy się dla nich listę MUSISZ, POWINNAŚ..