Artystka, fotografka ukazująca swoje prace i filozofię w postaci performansu… Poznaje własne ciało, analizuje swoje obcowanie z nim odwołując się psychoanalizy.
Według Lacana, stadium lustra, przez które jednostka odkrywa swoje wnętrze i zewnętrzne pod spojrzeniem osób trzecich przebiega w historii przez wieki. Pojęcie podmiotu i tożsamości zaczyna powstawać w obszarze tego, co religijne i społeczne, w perspektywie, w jakiej sytuują się pierwsze praktyki lustra i podwojenia odbicia- autoportrety i autobiografie. Na tego rodzaju zagruntowanym płótnie ten, kto się sobie przygląda próbuje odnaleźć jakieś podobieństwa łączące człowieka z jego stwórcą i solidarność wiążącą go z tą podobizną. Zdarza się również odkrywać przedstawienia mu obce, niepokojące, w których spostrzega ślady czegoś odmiennego i gdzie świadomość, jaką ma o sobie samym, zakłóca się i wyobcowuje; lustro podkreśla więc mroczną, anamorficzną strukturę każdego autoportretu.
Istotnym punktem, do mojej analizy, jest rozumienie przez Barthesa portretu fotograficznego. Dla niego portret fotograficzny
jest zamkniętym polem działających sił. Uważa on, iż w tym polu krzyżują się,ścierają ze sobą i odkształcają wzajemnie cztery
wyobrażenia. Zdaniem filozofa przed obiektywem jestem jednocześnie:
– tym za kogo się uważam
– tym za kogo chciałbym, aby mnie brano
– tym za kogo ma mnie fotograf
– i tym, którym On się posługuje, aby ujawnić swoją sztukę.Czy w takim razie, pracując sama ze sobą, w medium fotografii, dokonuje podziału samej siebie?
Fotografia jako medium, jest dla mnie przede wszystkim relacją z narzędziem – aparatem, czy powołując się na Flussera – narzędziem do myślenia.
Według Ireny Górskiej w książce „Między prawdą a odbiciem. Symetria: pamięć – lustro. Lustro: w literaturze i kulturze”. „Lustro to symbol życia, świata, przeznaczenia, mądrości, miłości, narzędzie poznania tego, co było, jest i będzie, ale też dumy, pychy, próżności. Z jednej strony lustro uważane jest za narzędzie poznania prawdy, z drugiej zaś może okazać się krzywym zwierciadłem, które deformuje rzeczywistość, pokazuje świat na opak, które paradoksalnie, prawdy nie objawia, ale ją zakrywa. Ta ambiwalentna natura zwierciadła sprawia, że jest ono niewyczerpanym źródłem inspiracji do wciąż nowego ujmowania i opisywania natury świata i człowieka”.
Samoświadomość człowieka rozpoczyna się od rozpoznawania własnego odbicia w lustrze dostrzegając swoją fizyczną formę oraz jego zarówno możliwości jak i ograniczenia.
Czerwień. Czerwień, miesza się z różem i taflą lustrzaną niczym wodą. Kobieca energia ściśle powiązana z wodą. Z głębią. Z zanurzeniami i wynurzeniami.
Spoglądam, patrzę, zerkam.
Inscenizacje domowych chwilowych przestrzeni, by choć przez ten moment pobytu w samotności, podczas tworzenia stawały się moimi prywatnymi oazami. Świątyniami. Miejscami, w których mogłam pobyć sama ze sobą i moją sensualnością, seksualnością, kobiecością, esencją danej chwili. Czemu wybierałam Aparat na Świadka, a czasem brałam go za Kogoś z kim na fotografii Tworzymy wspólny organizm, gdy w serii Tafla staje się On wraz ze statywem oplatającą mnie ośmiornicą.
Skąd potrzeba rejestrowania i tworzenia takich obrazów. Badam, eksploruje – Autolustracja.
Co biorę pod lupę? Co przybliżam, tworząc serię ?
Czasem jest to bycie w Kobiecej Mocy, Stanie z samą sobą w Wyzwoleniu w momencie Tworzenia te obrazy są nieskalane Czyimś Spojrzeniem na Mnie, Moje Ciało, Gesty, Komunikaty, Kolory, wszystko to co bije z fotografii, lub nie bije, tylko porusza uruchamia czyjąś Wyobraźnię.
Czy to moja Wina?
Czy to Wina fotografii – Uruchamianie czyjejś Wyobraźni.
To moja odpowiedzialność? Czy Kultury? Czy Wypatrzenia i przez wieki NIEOSWOJENIA w tym temacie?
Czy umiesz spojrzeć, i widzieć czystość i świętość Cielesności?
Wolność. Tak w tych zapisach czuję, Wolność i pamięć o Niej podczas Procesów powstawania Obrazów.
Pamiętam też zapachy i dźwięki, bo one są dla mnie ważne przy Tworzeniu Fotografii, choć Niewidoczne, to ich energię można zaobserwować w kolorze, w geście, w rzeźbie ciała….
(…)
Dominika w swojej aktywistycznej twórczości stworzyła warsztat „Lustracja” który składa się na część warsztatową pobudzającą samoświadomość własnego ciała między innymi poprzez ruch i oddech, zaś ostatecznym efektem są portrety w lustrze w formie fotografii. Myślę, że tego rodzaju inicjatywy są niezwykle ważne dla kobiet, które potrafią unikać kontaktu z własnym ciałem nie mówię tutaj nawet o intymnych aspekcie, lecz ogólnym. Akceptacja, samoświadomość i spojrzenie na siebie z dystansem to niezwykle ważne narzędzie do samorozwoju i integracji swojej kobiecości.

Więcej o inicjatywach Dominiki…
Więcej o projekcie Ewolucja podejścia do seksualności człowieka..








