W związku z tymi przemyśleniami na temat seksualności Marty powstała jej seria spotkania się z własną kobiecością w formie wystawy „Kobieta dla kobiet”. Powrót do twórczości to dla niej emocjonalny czas w którym mierzyła się z koszmarami, a sztuka stanowiła dla niej pewnego rodzaju terapię.

Seksualność kojarzy mi się nie bezpośrednio. Jest ona ukryta w zmysłowości, w tym co nas pociąga czy symboliczne atrybuty nakierowują nas na seksualność. To czasami coś subtelnego a czasami coś „ostrego”, coś z „namiętności” a coś z erotyzmu. To działanie kolorem i kadrem. Tak jak każda technika już wyzwala przedstawienie czegoś w konkretny sposób.

Temat seksualności dla Marty ma głębokie znaczenie. Sztuka jako taka jest dla niej również formą autoterapii. Zapoczątkowała ten wątek wystawą „Kobieta dla kobiet” już w roku 2013. Gdzie seksualność kojarzy jej się nie bezpośrednio. Jest ona ukryta w zmysłowości, w tym co nas pociąga. Czasami jakiś symbol, element, kadr staje się tak wymowny, że „coś” pobudza naszą seksualność.

Warto zwrócić uwagę na różnorodność prac Marty w których z jednej strony mocnymi czarnymi kreskami ukazuje wyrazistą kobiecą seksualność, zaś z drugiej w swoim innym cyklu ukazuje jej dziewczęcy wymiar jaki potrafi przyjmować. Można porównać to do dojrzałej ekspresji swojej seksualności samoświadomej kobiety po bardziej subtelne, niepewne, niekiedy nawet infantylne, nieśmiałe jej dziewczęce formy zagubionej młodej kobiety między dwoma światami.

Marta niestety w związku ze swoimi podbojami zagranicznymi nie pokażę swoich prac na wystawie w ramach projektu „Ewolucja podejścia do seksualności człowieka”.

Zapraszam do prac Marty…

Więcej o projekcie…