Jakie znaczenie ma światło, bądź ciemność w naszej sypialni i intymności? Zapraszam do przeczytania rozmowy z dziennikarką Sandrą Skorupą.

 

Dlaczego mężczyźni wolą seks przy zapalonym świetle, a kobiety przy zgaszonym

Płciowo jesteśmy inaczej skonstruowani, posiadamy inne potrzeby. Mężczyźni jak powszechnie wiadomo są wzrokowcami co oznacza ich wrażliwość na te bodźce, kobiety natomiast w większości zaliczają się do kinestetów czyli osób ukierunkowanych na bodźce dotykowe. W ciemności odcinamy ważny dla mężczyzn bodziec, zaś stymulujemy ten dostarczający przyjemności drugiej płci. 

Czy światło rzeczywiście zwiększa poziom testosteronu u mężczyzn? 

Osobiście nie zgłębiałam powyższej tematyki w literaturze czy badaniach naukowych, jednakże nie trudno wywnioskować wpływ bodźców wzrokowych na mężczyznę. Testosteron silnie skorelowany jest z podnieceniem seksualnym, a te z bodźcami wzrokowymi u mężczyzn. 

W samym sposobie masturbacji u mężczyzn silnie połączona jest ona z pornografią, zaś  u kobiet polega częściej na doznaniach idących z ciała.

Czy seks w ciemności może potęgować doznania?

Wystarczy skorzystać z takich atrakcji jak niewidzialna wystawa czy kolacja w ciemności by doświadczyć wzmożenia pozostałych zmysłów. Jednak do realnego wyostrzenia zmysłu zapachu, słuchu czy dotyku konieczna jest całkowita ciemność – seks partnerów uprawiany jest zwykle w półmroku w związku z czym zmysły nie mają powodu się wyostrzać.

Czy nagminne gaszenie światła podczas stosunku może mieć związek z brakiem akceptacji własnego ciała i niskim poczuciem pewności siebie.

Oczywiście, problem dotyka najczęściej kobiet, ponieważ to na nich zwykle skupiają się media i wymogi. Zapominamy o różnorodności tego co dla kogo jest atrakcyjne, nie dajemy zweryfikować tego partnerowi tylko z góry zakładamy, że dana fałdka czy cellulit będą zagrożeniem dla związku. Wbrew pozorom przywiązujemy większą wagę do naszego wyglądu niż partnerzy, którzy nie zauważają tylu „defektów” w naszym ciele co my.

Ważny wydaje się fakt, że według badań Izdebskiego na temat seksualności Polaków uprawiamy seks zwykle między godziną 21-23 czyli w sytuacji gdy kładziemy się spać w związku z czym zapalenie światła jest pewnego rodzaju aktywnością, która możemy wykonać lub nie.

 

 

 

 

Co zrobić, by uprawianie seksu przy świetle dla osób, które mają z tym problem było bardziej komfortowe? – może chodzi o wzmocnienie więzi z partnerem?

Skupienie się na więzi emocjonalnej, wzajemnym szacunku i akceptacji. Jeden element to indywidualny rozrachunek osoby, która tego wyłączonego światła potrzebuje. Czemu to realnie ma służyć, czy służy partnerowi i związkowi? 

Pamiętajmy, że wybraliśmy siebie, dlaczego więc mamy ukrywać się  przed osobą, która powinna nas kochać i podziwiać? Czy zgaszone światło zmieni rzeczywistość? 

Akceptacja i świadomość własnego ciała to warunek niezbędny do możliwości osiągania satysfakcji seksualnej byśmy mogli być realnie w danej sytuacji zamiast skupiać się na przykład na naszym wyglądzie. Innym powodem zgaszonego światła może być lęk przed oceną naszej seksualnej ekspresji co również niekorzystnie wpływa na związek i jest podłożem wielu projekcji względem powodu braku lub ograniczonej odpowiedzi seksualnej ze strony partnera. 

Czy sex przy zapalonym świetle i świadomość, że partner​ widzi kobietę w całej okazałości ma znaczenie dla pogłębiania relacji w związku. Jeśli​ tak, jakie wynikają z tego korzyści​ dla więzi

Na przestrzeni wieloletniego związku nasze ciało będzie ulegać zmianom, zwłaszcza w przypadku kobiet bardziej podatnych na hormony czy w związku z ciąża. Poczucie akceptacji tych zmian przez partnera jest w tych okresach bardzo ważne i pozwala utrzymać relację intymną i poczucie bycia ważnym, atrakcyjnym. Musimy jednak dopuścić drugą stronę do siebie. Związki, które nie ukrywają swojej cielesności są bardziej szczere i otwarte na co dzień. Stosunek seksualny powinien być wyrażeniem miłości, tęsknoty do konkretnej osoby trudno to uzyskać nie widząc jej i nie mając pełnego kontaktu ze sobą. Mówi się, że oczy to zwierciadła duszy, nie pozbawiajmy się możliwości patrzenia sobie głęboko w oczy czy duszę.. 

Zapraszam po więcej w artykule Sandry Skorupy